WebComicsPot | blog | forum | about | login
Page for 2008-10-28

News

Szukam mieszkania

2008-11-20

Jak grom z nieba spadła na mnie wczoraj wiadomość, że moje obecne lokum w warszawskiej Radości już mnie zbyt długo nie ugości… nie wiem dlaczego rymuję bo sprawa jest niewesoła - do końca listopada praktycznie dzień i noc pracuję na pewnym zleconym komiksem, a w grudniu wypadałoby się wyprowadzić czym wcześniej tym lepiej.

Jako, że kolejne 2-4 miesiące zamierzam spędzić na niedochodowych działaniach komiksowych (a w każdym razie - nie od razu) - mam kłopot ponieważ obecne mieszkanie było ekstremalnie tanie, a wynajmowanie po warszawskich cenach rynkowych mocno nadgryzłoby mój obecny budżet, z którego zamierzałem jeszcze sfinansować wyjazd do Angouleme… a więc:

Szukam mieszkania lub pokoju w Warszawie. Interesują mnie tylko “okazje” czyli coś czego nie ma w zwykłych ogłoszeniach. Bo jeśli nie znajdę takiej “okazji” to na najbliższe miesiące po prostu wyprowadzę się ze stolicy.

Jeśli macie coś dla mnie - nie wahajcie się napisać. Wielkie dzięki.

Zmiany na blogu

2008-11-07

W końcu zmieniłem plugin do zmiany języków z wpółżywego Gengo do genialnego (!) qTranslate. Wreszcie wszystko działa jak należy (RSS!) i jest o tyle prostsze do obsługi… Wiele linków przestanie niestety działać w związku z tą poważną zmianą, a design będzie uaktualniony wkrótce.comics

2008-11-06

Run Forrest Run

2008-11-06

Po wielu iście ślimaczych komiksowych działaniach - niespodziewane zlecenie błyskawiczne: 1 strona w 2 dni. Od zera do drukowalnego tiff’a. Stron 17. Deadline: 31.11.2008. Cross your fingers…

Powrót na pustynię

2008-11-06

I tak po różnych perypetiach wracam do umieszczania plansz Pustynnej Opowieści. Wprawdzie kończenie plansz jak zwykle przerywane będzie prozaicznymi zadaniami, ale przynajmniej nie zamierzam przyjmować do jej ukończenia propozycji od francuskich wydawców ;-) Muszą poczekać.

October Rust

2008-11-06

Przez ostatnie miesiące razem z doświadczonym scenarzystą Stéphane Betbeder’em walczyłem o kontrakt na rynku francuskim. Niestety - po wielu bojach projekt ostatecznie zostało odrzucony. Prawdopodobnie mój styl był jeszcze zbyt “młody” by udźwignąć typowy francuski “mainstream”. Z jednej strony szkoda, z drugiej - zdobyłem spore doświadczenie. Poznałem warunki rynku francuskiego. Zarówno “żelazne” wymagania dotyczące prowadzenia narracji jak i tajniki relacji między wydawcą, rysownikiem, a scenarzystą. Bardzo pomocny był sam SteB, który udzielał mi nieocenionych porad i sugestii. Dzięki, SteB!

Choć mój rysunek nie przekonał ostatecznie w tym projekcie to jednocześnie zarówno wydawcy jak i ludzie z branży bardzo go chwalili - słyszałem zachęty, że w bardziej pasującym do mnie scenariuszu na pewno mam szansę się przebić. Przyznam się szczerze, że zamierzam próbować. A jakże!

Rynek francuski oferuje rysownikowi dość korzystne warunki. Nie tylko pieniądze, za które da się żyć na bieżąco, ale również tantiemy co w dalszej perspektywie jest bardzo zachęcające.

Czym zamierzam tym razem zachwycić Francuzów? O tym niedługo.

Załączam jeszcze plansze z odrzuconego projektu (dla tych, którzy jeszcze nie widzieli…):

(Ponieważ nie mogę publikować dialogów - wyciąłem w większości miejsc dymki, nawet ich kształt był przedmiotem dyskusji… w której postanowiłem nie brać udziału).

(English) .

2008-11-06

Syzyfowe prace

2008-11-06

WCP: Newsletter

2008-11-06

Jak wspominałem WebcomicsPot czeka na swój (a raczej nasz) czas, co nie znaczy, że nie dzieje się tam nic ciekawego! Co to to nie. Otóż nasz najaktywniejszy użytkownik: Saari zaanonsowała start prac nad grą opartą na webkomiksie Two Hearts! Tutaj można zobaczyć parę screenshotów: 1, 2, 3. A na tej stronie posłuchać “Opening Two Hearts” czyli tematu muzycznego. No proszę. Trzymam kciuki.

2008-11-06

W cugu produkcyjnym muszę robić swojemu mózgu przerwy. Siadam wtedy do stołu i rysuję coś na szybko w zupełnie innych konwencjach. Zazwyczaj pracuję nad postaciami do innych scenariuszy. Pandora to właśnie jeden z takich charakterów. Przełamanie własnych nawyków i schematów nie jest łatwe, ale bardzo dużo daje. Która wersja oczów lepsza?

2008-11-06

1,5 roku temu gdy postanowiłem skończyć z komercyjną pracą i zająć się czymś bardziej twórczym - rozpocząłem dwa projekty. Pierwszym była “Pustynna opowieść”, ale spodziewając się, że z komiksu wyżyć może być trudno - rozpocząłem swoje przygody z tworzeniem serwisów internetowych. Miałem wtedy pewne zapasy finansowe i liczyłem, że w przeciągu roku - jeden z tych projektów zasili moje konto i pozwoli mi nie wracać do typowo komercyjnych zleceń. Stało się natomiast tak, że obecnie - największe nadzieje na dochód dają mi dwa zupełnie inne projekty obydwa powstałe niejako rykoszetem.

Jednym z nich jest wspomniana przeze mnie ostatnio komiksowa propozycja, o której pisać jeszcze nie mogę. Spędza mi ona sen z powiek od ponad miesiąca. Resztę mojego czasu pożera natomiast praca nad serwisem Oiola, który zbliża się wielkimi krokami do rentowności. Jako, że wspomniane oszczędności dawno stały się wspomnieniem - chwilowo muszę dać pełny priorytet tym zadaniom. Spodziewałem się, że w czerwcu czasu będzie więcej - jest inaczej.

Zawaliłem już wszelkie możliwe deadline’y z “Pustynną opowieścią” więc byłoby zupełnie niepoważne gdyby teraz deklarował jakieś kolejne daty. Dziękuję więc wszelkim cierpliwym ponad miarę czytelnikom, którzy nie tylko zaglądają na stronę, ale nawet deklarują chęć kupna komiksu. Nie zapomniałem o komiksie, dalej planuję go wydawać. Wszystko bez zmian - poza przewidywanymi datami. Dzięki.

To był maj?

2008-11-06

Dwa dni temu spędziłem cały dzień z najwspanialszym bootlegiem wszech czasów, że pozwolę sobie tak nazwać The Kinfauns Demos. Dokładnie w maju 1968 roku (równo 40 lat temu!) w domu George’a Harrisona Beatlesi nagrali akustycznie zawartość White Album z paroma bonusami.

Tego dnia nie miałem ochoty szukać nowej muzyki i w ten sposób przegapiłem premierę “it might like you” Julii Marcell. Odkryłem to następnego dnia, a jako, że chłopaki z Liverpool’u ciągle mi w uszach dzwonili - ocena nie mogła być przesadnie pobłażliwa.

Zaskoczyło mnie surowe brzmienie płyty - debiutancka EP’ka “Storm” brzmi przy niej bardzo studyjnie. Longplay ma właśnie nieomal “bootlegową” atmosferę co w takich okolicznościach zdobyło od razu moją przychylność. Na Sellaband można nabyć album w mp3 za 3.5$, co przy obecnym kursie zniechęca mnie do strzępienia języka na przydługą recenzję. Oryginalna i ciekawa płyta. Czekam na koncert.

Ciekawi mnie bardzo czy inwestorzy z Sellaband zarobią na takim albumie? Przecież to muzyka bardzo niszowa! Jeśli się uda - nie pozostanie mi nic innego jak dołączyć do tłumu recytującego: “die label, die”.

OK, mały raport majowy:

1. Nieoczekiwanie dostałem bardzo sensowną propozycję ze świata komiksu i była to jedna z tych “nie do odrzucenia”. W tej chwili nie mogę jeszcze napisać zbyt wiele, ale nie mogłem postąpić inaczej niż odłożyć po raz kolejny “Desert Story”, który już dawno zasłużył na plakietkę: “Neverending Work In Progress”. Na serio wrócę do pracy dopiero w czerwcu. Co za życie!

2. Jako, że PayPal ogranicza możliwość składania “obietnic” do 26 dni - eksperyment z Fundable zakończył się. Parę osób, które wzięło w nim udział znalazło się na mojej tajnej liście i tyle. Szkoda, że czas, który przewidziałem, na intensywną pracę nad albumem i jego promocję znów został brutalnie zajęty i nie pozwolił prawdziwie przetestować tego pomysłu. Następnym razem.

3. Mikołaj Spionek dołączył do szlachetnego grona posiadaczy własnej strony internetowej (z moją małą pomocą): http://mikolajspionek.com/. Parę prac chyba niepublikowanych. Na swoim blogu odgraża się też, licznymi nowymi projektami. Naliczyłem co najmniej 2 pełne albumy do końca 2009 roku. Wow! Trzymam kciuki.

4. Polecam gorąco francuskie forum komiksowe CFSL.NET, gdzie ja też wrzuciłem parę plansz DS. Francuzi nie tylko dają dobre komentarze merytoryczne (o co czasem naprawdę trudno), ale co ciekawsze: można tam nawiązać dość ciekawe kontakty. No i są też wątki dające prawdziwy “pokaz mocy” jeśli chodzi o francuskich wymiataczy. Paweł Piechnik również pojawił się tu ostatnio z nowym projektem. Aha, nie znam francuskiego, więc korzystam z BabelFish - działa! (”Komiks” to BD czyli bande dessinée).

Comments for this page

Comment this page...